Etykiety

candy (53) moje prace (158) na zamówienie (44) polecam (62) prace mojej córki (17) przyroda (14) schematy (18) zabawy i wyróżnienia (20) świątecznie (79)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na zamówienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na zamówienie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lipca 2024

Beret w środku lata?

Tak jest! Beret w samym środku upalnego lata na szydelku popełniła i jestem dumna, że mogę go wam pokazać, bo jest to coś, co ukończyłam i jest gotowe do noszenia. Słabo coś mi idzie kończenie projektów.

W lutym tego roku, brat mojego męża spytał czy mu zrobię beret? Trochę mnie tym zaskoczył, bo raczej nie jest fanem dzierganych wyrobów, a ty proszę, nie czapka czy szalik tylko beret. Modjęlam się wyzwania i oto jest, gotowy, czeka na właściciela. 




Dziergałam z Alize Cashmiry, poszło 3/4 motka, a szydelko jakiego użyłam to 4.5 m. Nie miałam konkretnego wzoru czy schematu ale yt to kopalnia pomysłów i tutoriali. Jestem mega zadowolona z tej robótki i liczę, że spełni oczekiwania właściciela. 

Do miłego Small Megi 


czwartek, 14 grudnia 2017

Silver

Przyszpiliłam dwie mega duże bombki, jedna średnicy 12 cm a druga 9 cm, bliźniaczo podobne. Na specjalne zamówienie zrobiłam je w tonacji srebrnej, a dla kontrastu dodałam cekiny niebieskie  i białe z delikatną poświatą różowego. Bardzo lubię wyszukiwać w sklepach nowych kolorów i próbuję je różnie łączyć, ale w tym roku w coś kiepsko w wyborem. Na Boże Narodzenie musi być błysk, zaś w okolicznych sklepach, przeważnie same matowe cekiny.  Mam nadzieję, że wam bombki Silver przypadną do gustu.




sobota, 18 marca 2017

Chusta Alpejskie Łąki

Świeżutko ukończona zblokowana chusta Alpejskie Łąki Oksany Kushchovenko alpine-meadows . Dziś obfocona i dziś wręczona w imieninowym prezencie dla cioci B. Wzór ciekawy i z intensywnie kreatywną to nawet pokuszę się na stwierdzenie że łatwy. Robiłam wersję mniejszą, bo bałam się że będzie jednak za duża. Oczywiście kolor czarny i cienizna straszna więc w czasie pracy miałam trochę pod górkę ale wyszła fantastycznie i nawet ja jestem zadowolona. Kilka szczegółów technicznych: 3,5 motka Merino Lace 400 Lang i druty 3 Prym. Oczywiście zapomniałam zmierzyć chustę, jak to zrobię uzupełnię danie.







Aha włóczka bardzo ale to bardzo milusia i przyjemna w pracy, polecam. Co teraz będę dziergać, może w końcu dla siebie zrobię piórkowy, zeszłoroczna akcja się skończyła, a ja na niej poległam, zajęta innymi pracami, może się uda.

Do miłego Pstro

niedziela, 19 lutego 2017

Szary rogal

Szary rogal to moja radosna twórczość w ramach wykorzystania zaległych włóczek, była gdzieś taka akcja w sieci (jak znajdę link to podam). Moja koleżanka poprosiła mnie o wydzieganie komina do czapki w kolorze szaro grafitowym i miała już zamiar kupić jakieś motki ale zapaliła mi się czerwona lampka..... i po moich ostatnich poczynaniach patrz post klik postanowiłam przyjrzeć się moim skarbom i znalazłam trzy motki mieszanek akrylu z wełną. I tu zaczęły się schody, ponieważ na komin nie miałam pomysłu, szalik odpadał i padło na chustę rogal. Oczywiście nie było się bez komplikacji, bo włóczki pasującej kolorystycznie do czapki jak na lekarstwo i trzeba było kombinować. Problem też napotkał mnie przy blokowaniu ale udało się choć widzę parę uchybień to i tak jestem zadowolona w efektu końcowego. Zdjęcia tak na szybko i już na zadowolonej (chyba) Właścicielce chusty. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego ciekawego finału, a inspiracją do mojej pracy były chusty znalezione na ravelry.







 Do miłego Pstro.


poniedziałek, 13 lutego 2017

Czarny, szary, czarny.... i KonMari


Od ostatniego postu minęło dość sporo czasu i można by przypuścić,że nic się nie dzieje, ale wręcz przeciwnie, dzieje i to całkiem sporo. Zarówno na drutach jak i w moich domowych pieleszach. Wszystko za sprawą tej książki Magia sprzątania Marie Kondo. Przy okazji tej książki znalazłam kilka ciekawych blogów zajmujących się minimalizmem, szafą kapsułową czyli minimalizm w garderobie i muszę przyznać, że bardzo ale to bardzo te wszystkie tematy przypadły mi do gustu. Oczywiście książkę Marie Kondo w pewnych momentach potraktowałam z przymrużeniem oka np. witanie się z domem, żegnanie się przedmiotami, ubraniami itp. zapewne ma to związek z tym, że autorka jest Japonką. Dużo przeróżnych opinii na temat tej książki znajdziecie w sieci.  Sami moi czytelnicy osądźcie.
empik
Ja pod wpływem tej książki, jaki i blogów zdałam sobie sprawę z iloma niepotrzebnymi przedmiotami otaczam się, a i podobna sprawa się ma z nadmiarem ubrań, które rzadko lub też wcale nie noszę o torebka i butach nie wspomnę. Nie wiem czy uda mi się w pełni osiągnąć cel jaki sobie wyznaczyłam ale jedno jest pewne, chcę pozbyć się zbędnych przedmiotów (np noże kuchenne miałam ich 15 a używałam 5), książek i garderoby. Jeśli chodzi o włóczki to tutaj minimalizm długo chyba nie za gości ( z wiadomych względów) ale od jakiegoś czasu robię dość systematycznie porządki w swoich zasobach włóczkowych, ale muszę wziąć się za druty i szydełka, a mam sporo tego sprzętu którego nie używam. Zachęcam do lektury i zmierzenia się z porządkowaniem otoczenia.

A co z dzianiem na drutach, ano wydziergał się szal z cekinami i czeka na zblokowanie oraz obfocenie przy dobrej pogodzie, a że dzień dłuższy to pewnie nastąpi to lada momencik. Dziergam chustę Alpejskie Łąki z intensywnie kreatywną, a że to czarne i cienizna więc żmudnie mi idzie, dla przypomnienia  szala i moteczków na chustę klik
Jak na prawdziwą dziewiarkę przystało w tak zwanym między czasie ... między jednym czarnym a drugim czarnych udziergało się coś popielato-szare. Ukończone i zblokowane ale fotki może juro uda się zrobić, więc potrzymam was jeszcze trochę w niepewności co to, to to. Na razie fotka z frontu robótkowego.


Do miłego Pstro

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Dziany wianuszek świąteczny.

Druga niedziela adwentu minęła a i ozdób świątecznych przybywa. Jak na dziewiarkę przystało ozdoby świąteczne winny być też dziane i tak zainspirowana ozdobą Maknety postanowiłam zrobić nieco większy wianek jako ozdoba drzwi. Oto efekt mojej sobotniej pracy, lekko zmodyfikowany ale minimalizm zachowany, średnica mojego wianka to 15 cm. Bardzo prosty wzór, polecam.


W tempie ekspresowym doszła paczka z E-dziewiarki z motkami i mogę ukończyć czarny szal z sal abiye 60.  Zamówiłam też 5 motków merino 400 lace na szal albo chustę, jeszcze mam dzień czy dwa na zastanowienie. Niestety w mojej rodzinie jest ostatnio taka potrzeb, by dziergać właśnie w takich kolorach, takie życie. Wybaczcie jakość zdjęć ale ciemno za oknem szybko się robi, a i kolor czarny nie jest za fotogeniczny.




Do miłego Pstro

niedziela, 27 listopada 2016

Złota

Pierwsza niedziela adwentu i pierwsza ozdoba bożonarodzeniowa. Bombka robiła się bardzo długo zaczęta w zeszłe święta i ukończona zimą ale nie prezentowana. Jutro idzie w świat, mam nadzieję, że się spodoba. Zdjęcie takie sobie, bo trudno jest złoto obfocić.


Na drutach, też się dzieję, ale włóczki zabrakło i na dniach paczuszka z e-dziewiarki zawita to i robótka się skończy.

Do miłego Pstro.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Lili 2


Przedstawiam wam kolejną entralakową chustę Lili 2. Ten sam wzór robiona na drutach addi 4,5 i nawet ta sama włóczka Tosca Light 058, ale jest większa (150cm na 240cm) . Polecam i włóczkę i kurs, a szczegóły we moim wcześniejszym poście klik. Chusta została zrobiona na zamówienie dla koleżanki z pracy, jest bardzo zadowolona i ja też bo mogę dłużej cieszyć oczy widokiem swojej pracy. Robiło mi sieębardzo szybko ale jak zwykle do blokowania mam zawsze długą i wyboistą drogę.






 Do miłego Pstro

sobota, 30 kwietnia 2016

maj...

już jutro zaczyna się maj, na szczęście mamy lekkie ocieplenie więc majówki tu i ówdzie się udadzą. A jak maj to matury i komunie, a jak komunie to jakieś dziergawki komunijne. Poproszono mnie już jakiś czas temu o zrobienie sakiewki komunijnej, a że "komunistka" chciała podobną do tej którą zrobiłam dla swojej córki więc jest, o proszę spójrzcie. Szydełkuje się bardzo szybko, łatwo i przyjemnie, schemat znajdziecie min. tu.  Przyszywanie perełek to już mozolna praca ale jest dałam radę.


A że kwiecień jakiś zimny był to wydziergałam sobie chustę, ale o tym jaką już w poście majowym, na razie zajawka zdjęciowa.
Do miłego Pstro.

niedziela, 20 marca 2016

Niby koniec....

Tak sweter dla córki jak w tytule niby koniec ale ja czuję że to jest ostatnie słowo. Dlaczego tak sądzę ano dlatego, że od samego początku wszystko nie poszło tak jak miało być i finał mnie nie zadawala, a córka delikatnie mówiąc średnio jest zadowolona choć mówi że jest ok. Ogóle w końcu trafiłam z fasonem swetra, który zaczerpnęłam  stąd robiło się szybko i przyjemnie ale no właśnie włóczka którą wybrała córka jest za gruba i nie do końca leży tak jak ma leżeć. Zrobione toto jest od dwóch tygodnia, a ja mam dylemat blokować czy nie. Pierwsza wersja swetra moim zdaniem była idealna to tego typu włóczki, dla przypomnienia klik.
Ech....


Do miłego Pstro

niedziela, 21 lutego 2016

zajawka 2

Oto sweterk, który już miał być ukończony ale zabrakło włóczki, czekamy na moteczki.... choć forma swetra może ulec drastycznie zmianie, bo coś córka kręci nosem na ryżowy wzór :( .


do miłego Pstro

środa, 11 listopada 2015

Zakupy, ach zakupy.

Jak ja lubię takie nowe motki, ach i jakie plany mam. Oby tylko doba mogła się wydłużyć. Zakupy z e-dziewiarki, już tydzień temu zawitały do mnie. Zachęcona przez p. Mariolcię z E-dziewiarki  Klik włóczką z firmy Lang Tosca Light kupiłam 3 moteczki dla siebie na sweter, a może nawet tunikę. Szare zaś moteczki na cardigan dla córki to Alize Lanagold 800 i Fine, o taki klik ma już kupiony i zażyczyła sobie podobny albo nawet "taki sam" (słowa mojej córki) tylko w szarym kolorze. Właśnie dlatego w tym poście pytałam was o ścieg, gdyż chciałam wiernie odtworzyć cardigan. 


Moja córka nie mogąc doczekać się przesyłki z e-dziewiarki, wpadła na pomysł, że sobie sama  wybierze włóczę w jedynej pasmanterii w naszym mieście. I tak się stało, wybór padł na Nako Sport Wool, całkiem miła w dotyku a jaka w robicie i noszeniu to się okaże. Tak więc Alize będzie na sweterek dla mnie, co mnie nawet bardzo cieszy.


Ja zaś jednak nie mogę zabrać się za pracę z tym moteczków, chociaż mnie skręca okropnie, muszę skończyć robótkę klik, z którą też miałam chwilę przerwy, gdyż zabrakło mi włóczki i poratowała mnie Marzanka ! Dziękuję jeszcze raz za ekspresową przesyłkę. 

Do miłego Pstro!

niedziela, 8 listopada 2015

Szara czapka

Na specjalną prośbę chrześnicy wydziergałam dziś popołudniu dla niej czapkę. Wzór prosty ale taka miała być, oby pasowała na jej śliczną, zgrabną główkę. Zdjęcie na plaskacza i to z telefonu, więc wybaczcie.


niedziela, 23 marca 2014

Komplet na zamówienie.

Szybka robótka na zamówienie chrześnicy, może jeszcze tej wiosny założy a może dopiero na najbliższa zimę, pogoda kapryśna, wiosna zimą, trzeba być przygotowanym cały rok. Szalik trzy kolory szary, fioletowy (jej ulubiony) i różowy robiony ściegiem chyba tzw oszukanym angielskim, mój projekt. Czapa ma podwójna listwa co by w uszka było ciepło, ułożenie kolorów i warkoczy wg projektu chrześnicy. Włóczka to jakiś angielski akryl z błyszczącą nitką. I jak wam się podoba?




niedziela, 15 grudnia 2013

mała robótka, szybka robótka

Kochane dziękuję Wam za bardzo budujące komentarze w ostatnim poście. Bombek cekinowych w tym roku zrobiłam bardzo mało i na dodatek poszły już w świat. Teraz szydełkuję płaskie bombeczki które chcę podarować w prezencie urodzinowym dla pewnej dobrej duszyczki, które pokażę już po urodzinkach co by miała niespodziankę, bo może zaglądnąć na bloga. W tygodniu też zostałam poproszona o zrobienie opaski z dwoma warkoczami i ściegiem francuskim i zrobiłam. Spodobała się osobie zamawiającej ale zdjęcia mam takie sobie bo zrobiłam komórką wybaczcie.



W tygodniu już planuję piec ciasteczka pierniczki i może uda mi się podrobić mężowski sweter który przez okres bombkowo-kiermaszowy została odłożony.
Do miłego Pstro

piątek, 25 października 2013

to lubię.....



 
To lubię, weekendowe dzierganie...... a co za tym idzie swetra Mężowskiego przybywa. Dziękuję wam kochani za wasze komentarze i inspiracje (szczególne szwagierkowi J.). Dzierganie ostatnio trochę zdradzam z czytaniem, Maski Arlekina Hanny Kowalewskie trzeciej już części Tego lata w Zawrociu. Muszę przyznać że dawno już nie wciągnęła mnie tak polska literatura współczesna. Polecam. Do Miłego Pstro

poniedziałek, 30 września 2013

Bolerko też zrobiłam.

Bolerko też zrobiłam i to jak szybko, jak na mnie w niedzielę kończyłam sweter, a w poniedziałek bolerko bo córcia chciała jeszcze bolerko i ładnie prosiła bo przecież tu cytat "... muszę ładnie wyglądać mamo na weselu, plizzzz". Do czwartku musiało być ukończone, a robiło mi się strasznie jakoś mozolnie bo tym razem pojedynczą nitką na zdaje się 2,5 drutach. Prosty reglanik wykończony ryżem. Rękawy poprawiałam dwa razy, uff.... Tak, tak zarówno sweter i bolerko  koniecznie musiały być na weekendową weselną imprezę. Sweter bo zimo się okropnie zrobiło, a bolerko by ładnie wyglądać i przykryć ramionka by nie przewiało po tańcach. Oto kilka fotek na szybko, przed wyjściem na poprawiny, z wesela jakoś nie mam fotek z wdziankami. A weselicho była bardzo udane. Mam nadzieję że wam się spodoba podobnie jak sweter, dziękuje za przemiłe komentarze.
 
Jeszcze do 24 dziś trwa moja rozdawajka. Wyniki jutro, życzę powodzenia :)
Ja wczoraj dowiedziałam się wygrałam candy o TU 
Do miłego Pstro
 
 

środa, 25 września 2013

Sweter córki co bolerkiem miał być.

 
 
Skończyłam sweterek dla córki, szybka sesja, i oto jest prosty reglanik bez ażurków bo młoda nie lubi. Guziczki są lekko perłowe ale z lampą wyszły wściekle białe. Mam nadzieję że uda mi się zrobić w sobotę lepsze zdjęcie to wam pokażę.
Witam bardzo gorąco nowe obserwatorki,  dziękuję za to, że zaglądacie, zostawiacie ślad komentując to bardzo ale to bardzo miłe. Do miłego Pstro