wtorek, 6 lutego 2024

Czapki na trwającą jeszcze zimę.

Dziękuję za tak fantastyczne słowa pod moim ostatnim postem.

Kamizelka się dzierga, jednak jest pewne ale w związku z tą robótką. Z wielkim bólem musiałam ją spruć i zaczęłam od nowa i będzie prosta. Do wcześniejszego pomysłu i wzoru najpewniej zabrakłoby mi moherku. Mam nadzieję, że teraz przy lekko oszczędzającym projekcie wyjdzie tak, jak ma wyjść. 

Jednak jest coś, z czego jestem zadowolona, uszczuplam swoje zapasy włóczkowe i na dodatek udało mi się skończyć te drobne prace, są to dwie czapki. Pierwszą popełniłam w zeszłym roku i była to praca z tekstem Soon Enough darmowy wzór ze strony Dropsa. Połączyłam motek czarnej cieniutkiej błyszczącej nitki bez banderoli oczywiście i motek czarnej Lanagold z Alize. I wyszło całkiem spoko. Polecam ten wzór.



Druga to totalna improwizacja z tego, co pozostało z motków, po czapce pierwszej. Nie za gruba i nie  ze za cienka i nawet noszalna przez moją osobistą głowę.




Do miłego Small Megi



8 komentarzy:

  1. Świetne czapki! Wyglądają na cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne czapeczki zawsze się przydadzą,zwłaszcza że znów podobno idą mrozy.Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie czapki zawsze się przydadzą. Kolor też niezobowiązujący i do wszystkiego pasuje. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna czapeczka, taka do wszystkiego pasuje. A jeszcze chłodno na dworze, przy wietrze warto nosić :). Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.