sobota, 25 października 2014

Spódnica Prototyp ciąg dalszy.

Spódnica już prawie ukończona, jestem w trakcie robienia paska. Z moich obserwacji wynika że jednak będzie krótsza niż zamierzałam, chyba że blokowanie coś pomoże, na to właściwie liczę, bo pruć to raczej nie będę. Pasek robię wzorem francuskim ale obawiam się, że będzie za szeroka bo 194 oczka które nabrałam to chyba za dużo. Listwa ma być na 5 cm a w środku gumeczka by dobrze trzymała. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z paskiem w tym wzorze spódnicy to bardzo proszę o wszelkie sugestie.
Bardzo dobrze że robię prototyp, bo właściwą spódniczkę zacznę dopiero jak prototyp dopracuję.



Kilka oczek spódniczki wydziergałam razem z Marzanką w oczekiwaniu na spóźniony pociąg w drodze powrotnej ze szkolenia.


Tym razem nie dane nam było razem dłużej dziergać ale może się uda już 7 listopada w e-dziewiarce. Marzanka oczywiście dziergała swoją spódnicę :-) i proszę zauważcie że ma na sobie czapkę i chustkę wydziergane osobiście przez nią. Żałuję że nie zrobiłam zbliżenia, bardzo ciekawe prace. ..... ja koniecznie muszę zabrać się też za jakąś czapkę i może komin, bo chyba słuszna jesień nadeszła.

Do miłego Pstro
ps.  przypominam o mojej rozdawajce klik.

9 komentarzy:

  1. Ja mam pasek podszyty podszewką a w środku szeroka guma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podszewka .... dzięki muszę i o tym pomyśleć.

      Usuń
  2. Śliczna spódnica :-) Piękne kolory.
    Wspaniałe spotkanie :-) Ślicznie dziewczyny wyglądacie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapka i komin :) mi tez tego brakuje :( Cały czas robię dla innych a w zimie z gołą głową latam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak spódnica mi się marzy... Ale chyba jeszcze muszę sporo 'poprawić' swoje umiejętności...
    Tym bardziej podziwiam Twoją :)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z niecierpliwością czekam na Twój prototyp. Moja się kręci powoli, ale zakładam,że już ta pierwsza nada się do chodzenia.Takie dłubanie na drutach nr 2,5 idzie bardzo powoli..., nie mówiąc o tym co się dzierga w międzyczasie. Szkoda tylko ,że tych międzyczasów tak mało jest!Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moją spódnicę robiłam wg opisu "makunki" tak jak tu: http://makunka.blogspot.com/2013/03/lanesplitter-skirt.html Ten sposób pomaga w trakcie roboty dobierać idealnie wymiary i długość, której tak do końca nie da się przewidzieć robiąc to innym sposobem. Jedynie mam uwagę do sposobu "makunki", że trzeba zaczynać od 2-óch oczek, a nie od 4, bo jak się zszywa oczko do oczka (ścieg tapicerski), to te 4 oczka jakby zostawały i trzeba drugi brzeg nadciągnąć do nich i nie jest to idealne łączenie. Z doświadczenia technicznego trzeba robić tę spódnicę o 5 cm krótszą niż wypada z miary, a to dlatego, że ciągnie się. Na górze nie dorabiałam paseczka, bo moim zdaniem zaburzał ten skośny wzór. Podszyłam tylko spód podszewką i do tuneliku wciągnęłam gumkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zrobiłam szeroki pasek ale muszę go zwęzić - będzie prucie . Też mi wyszła krótka , ale co tam ,.... noszę :) . Pozdrowienia Małgosiu dla Ciebie i dla Pań odwiedzających Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.